Mundialowe przeczucia

A jakże. Jak Amerykanów i Niemców nie lubię i sympatią ich obdarzać nie zamierzam, tak coś mi wisi w powietrzu. Macie czasem takie przeczucie, że coś pójdzie w taki a nie inny sposób? I wyzbyć się tego przeczucia nie ma jak? No to ja tak mam. Otóż, wydaje mi się, że czarnym koniem tych mistrzostw będzie reprezentacja USA. Wszystko zależy od pierwszego meczu, no i oczywiście od Fabio Apello i spółki. Bo ja to widzę tak…
Angole grają z Jankesami już w sobotę, a potem każdą drużynę czeka potyczka z Algierią i Słowenią. Idę o zakład, że Algieria i Słowenia nie będą się liczyć w tej grupie. Czuję, że USA z Angolami zremisuje lub wygra. Jankesi mają taką zadziwiającą zadziorność, motywację. Od 1994 roku, a właściwie nawet wcześniej, kiedy organizowali mistrzostwa świata, założyli sobie popularyzację i profesjonalizację soccera. Efekt? Niech ktoś sobie przypomni występy USA przed turniejem na ich terenie, chociażby 1990 rok w słonecznej Italii. Przegrali wszystkie mecze, byli na poziomie ówczesnej Korei. Korea wg mnie niewiele się podniosła, pomogli jej trochę sędziowie, a Stany? Awans raczej spory. Poprzednie mistrzostwa były raczej kiepskie dla tej drużyny, ale zrzucam to na karb wyjątku. Wróćmy do sedna. Jeśli Amerykanie z Angolami nie przegrają, mają spore szanse na pierwsze miejsce w grupie, a wtedy…
Wtedy w drugiej rundzie grają z drużyną, która zajmuje drugie miejsce w grupie D, za Niemcami, bo że ci zajmą pierwsze, to chyba nikt nie wątpi. Zostają Ghana, Serbia, Australia – wybierzcie sobie sami. Każdą drużynę Amerykanie są w stanie pokonać, co w dużej mierze jest prawdopodobne. A dalej…
Dalej grają ze zwycięzcą meczu pomiędzy pierwszą drużyną grupy A i drugą drużyną grupy B. O ile w grupie B w przypadku braku niespodzianek, pierwsza powinna być Argentyna, drugi natomiast ktoś z trójki: Nigeria, Korea Płd., Grecja. W grupie A czuję, że pierwszy będzie Meksyk, bo jakoś Francuzom nie wierzę. No więc Meksyk z kimś z tej trójki. Kto wygrywa? Kto by nie wygrał, to raczej nie najwyższa półka, znów z bólem muszę przyznać, że dla Jankesów do łyknięcia. A dalej…
A dalej już półfinał, a tam czeka Holandia albo Brazylia, czyli zwycięzcy grup E i G, jeśli wszystko pójdzie gładko dla tych drużyn, wtedy okaże się która lepsza w ćwierćfinale. Konia z rzędem temu, kto potrafiłby przewidzieć wynik takiej konfrontacji. Na tym etapie teoretycznie zawsze wygrywa faworyt, ale …
I teraz sprawa druga. Druga połowa drabinki. Tam los może zetknąć Argentynę z Francją już w drugiej rundzie, potem zwycięzcę tej potyczki z Niemcami (mecz Argentyna – Niemcy może być już w ćwierćfinale przy braku niespodzianek w grupach!!!), a dalej jeszcze będzie Włochy i Hiszpania (mecz Włochy – Hiszpania jako drugi ćwierćfinał!!!), słowem – będzie się działo. Na marginesie, to trzecim ćwierćfinałem może być mecz Holandia Brazylia! I teraz niech ktoś mi powie: czy zajęcie pierwszego miejsca w grupie C nie będzie sprawy ułatwiało? Fworyci wystrzelają się w ćwierćfinałach. Sporo zależy od Angoli, bo jeśli ci skrewią w pierwszym meczu, to potem od razu czekać będzie Niemiaszek, a tego na turnieju to najlepiej dopiero w finale spotkać. No chyba, że jest się Chorwatem albo Bułgarem, ale takich sensacji na mundialu nie przewiduję. A Niemiec jeśli na takim turnieju trafi na silniejszego od siebie, to Panie miej silniejszego w swojej opiece. Nadzieja we mnie jest taka, że jednak los skojarzy Niemiaszków i Jankesów już w drugiej rundzie, a wtedy antypatii moich na turnieju będzie o jedną mniej.Konkluzja taka, że ja tych mistrzostw to doczekać się nie mogę!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s