Gagarin

W swojej młodości, tej podstawówkowej młodości załapałem się na bohaterstwo Jurija Gagarina. Nie załapałem się dosłownie na jego lot w kosmos, ale na kult otaczający to wydarzenie owszem. Znaczki pocztowe, wzmianki na lekcjach, tak, Gagarin był bohaterem dzieciństwa. 12 kwietnia minęło dokładnie 50 lat od jego lotu dookoła ziemi. Jak byłem mały, to byłem pewny, że on był na księżycu, dam głowę, że tak mnie uczono, ale to może być blef powstały w mojej głowie. Nasz Jurij spędził 108 minut w kosmosie, a 50 lat po jego locie wciąż jest bohaterem.

Rocznicę wyczynu naszego bohatera postanowili uczcić znani muzycy. Ian Anderson z Jethro Tull zagra na swojej fujarce w miejscowości Perm w Rosji. Ale ale! Nie zagra sobie ot tak, zagra w duecie, a jego partnerką będzie niejaka Catherine Coleman, która z kolei na swojej fujarce będzie grała na międzynarodowej stacji kosmicznej. Ten wspaniały, kosmiczny wręcz duet zagra za pośrednictwem video łącza. Ale będzie jazda!

Mało tego. Inny znany muzyk, niejaki Brian May skomponował z racji tej rocznicy specjalny utwór wraz z zespołem Tangerine Dream! Premiera utworu odbędzie się podczas naukowo-muzycznej imprezy na Teneryfie pod koniec czerwca. Więcej szczegółów nie znam, ale wiem, że Brian May oprócz tego, że jest wspaniałym gitarzystą, jest też doktorem astronomii, a to niejako obliguje go do komponowania przy okazji takich rocznic. Do dzieła! Studenci do nauki, pisarze do piór, robotnicy do fabryk! Dla doktorów astronomii też coś się znajdzie.

Jak widać kult, jakim otoczony był Jurij Gagarin w mojej młodości – bo ponoć jak 3 miesiące po swoim sławetnym locie przybył do Warszawy, to kosmonautę witały tłumy – to pikuś w porównaniu z kultem jakim jest otoczony teraz, budzi szacunek chyba nawet większy. Bo w końcu jak mistrz fujarki i doktor, to ho ho.

Tylko mnie nostalgia dopadła, bo jednak skoro Tangerine Dream wzięli udział w komponowaniu z doktorem astronomii, to mi się zamarzyła płyta Kraftwerk. Bo to już parę latek mija od ich ostatniego albumu. Już może niekoniecznie z okazji tego Gagarina musieliby nagrywać, w ogóle mogli by coś nagrać. A dla Gagarina to chyba najlepiej jakby coś w stylu Wiaczesława Meszerina nagrać. W końcu to jest symbol tamtej epoki w radzieckiej muzyce elektronicznej. Bo z kosmosem, to jednak elektronika się kojarzy w większym stopniu.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Gagarin

  1. Mi się to kojarzy z filmami Luisa de Funesa, takie plaże w Saint Tropez i lody na patyku. Ale sprytnie umieściłeś w tym wpisie Kraftwerk, przemyciłeś jak Warzecha pisząc o kupach na chodniku i korkach w Wawie dał upust frustracji konserwatysty w XXI wieku w Ubekistanie.

  2. Bo ja Kraftwerk uwielbiam w przeciwieństwie do Warzechy. To znaczy, nie wiem czy on uwielbia, ale ja nie uwielbiam jego.

    A na Kraftwerk czekam, bo oni mieli takie koncepty albumów (autostrada, ekspress trans europejski, radio, tour de france, komputery), że taki kosmos to byłby w sam raz dla nich temat. Dla mnie to byłaby uczta, a oni milczą i jeszcze do tego wszystkiego Florian Schneider odszedł. I z członków pierwszych został tylko Ralph. Smutne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s