Hobbit PL

Kiedyś w zamierzchłych czasach miałem komputer Commodore 64. Zacny był to sprzęt i mam wiele wspomnień pozytywnych. Piękne czasy kiedy gry były jeszcze na kasetach, to ustawianie głowicy specjalnym śrubokręcikiem (nie było łatwo o śrubokręcik takiego rozmiaru). Pamiętam, że na jednej z kaset miałem grę Hobbit PL. Była to gra tekstowa, istnieje jej oryginalna anglojęzyczna wersja, nawet z pewnymi obrazkami, ale ja miałem polską, tylko tekstówkę. Była super wypasiona, startowało się w jakimś pomieszczeniu gdzie była skrzynia, Gandalf i coś tam jeszcze. Kursorek zachęcał swoim migotaniem do wpisywania komend.

Idź na wschód, otwórz skrzynię.

Pod wpływem tej gierki sam zacząłem tworzyć klony Hobbita, ale moje gry były zupełnie niedoskonałe, choć przyznam, że piękne, epickie czasem. A kończyły się na przykład w sposób taki, że jak ktoś źle wybrał kierunek, to wpadał do jakiegoś jeziora i ginął. Ni z gruszki, ni z pietruszki. Nigdy też nie zrozumiałem, czemu inni nie podzielali mojego zachwytu nad moimi gierkami.

Wracając do Hobbita PL, przypomniało mi się, że tam się pałętał niejaki Thorin. Kto czytał książkę, ten pewnie wie kto zacz, ja Hobbita nie czytałem, od razu zacząłem od Władcy Pierścieni, więc ten Thorin jakoś mi umyka. To chyba krasnolud był. Miał on a jakiś toporek czy mieczyk. Z czasem jak już grę ukończyłem miliony razy, eksperymentowałem sobie. No i tego Thorina można było fajnie w chuja zrobić. Ogólnie ten Thorin gdzieś tam był pomocny w którymś momencie w grze, pałętał się non stop pod nogami, jakiś był markotny i w ogóle. Typ nie za przyjemny, przemądrzały. Sprawiał wrażenie takiego, co to wszystkie rozumy pozjadał, na nerwy mi działał. Zauważyłem, że na początku gry była jakaś jaskinia i ona miała jakiś zamek, dało się ją zakluczyć. No i wystarczyło powiedzieć Thorinowi, żeby nam pożyczył toporek, kazać mu iść do jaskini i hyc! zamknąć za nim zamek. Biedak siedział tam całą grę, a można go było uwolnić, jak już się wracało zwycięskim pochodem. Strasznie się wtedy wkurwiał i obrażał, a ja pamiętam, że miałem z tego największy ubaw.

Morału ani puenty nie będzie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s