Nie ma jak kujony

Znowu wróciłem do jednej z najlepszych płyt dekady 00. Po dość głębokim wniknięciu w teksty niezależnych dziennikarzy muzycznych, środowisko Porcys.com i Screenagers.pl mam trochę dość indie rocka. Jednak nie jestem fanem brzmień pitchforkowych. Basta więc.

Pigs of the Roman Empire nagrane przez Melvins razem z Lustmord wgniata w fotel. To jest album, do którego wracam często i pewnie będę wracał. Możliwe, że ta płyta coś antycypuje, ale nie mnie to oceniać. Ja tylko polecam.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Nie ma jak kujony

  1. O tak. Melvins z Lustmordem! Doskonała płyta.

    A co do porcysia to ja mam ubaw. Jarają się tam czasami z tak słabych rzeczy, że aż zastanawiam się czy ich recenzje nie są pisane dla zgrywy. I jeszcze flekują dobrych wykonawców jak chociaż Mars Volta, jednocześnie publikując peany na temat takich indywiduów jak Kanye West (chyba dobrze napisałem) czy Beyonce. O jeżu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s