Coś Jak Elvis

Art. 9. W latach 2012 i 2013 nadawcy programów radiowych, z wyłączeniem programów tworzonych w całości w języku mniejszości narodowej lub etnicznej, lub w języku regionalnym, w rozumieniu art. 19 ustawy z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz. U. Nr 17, poz. 141 i Nr 62, poz. 550 oraz z 2009 r. Nr 31, poz. 206 i Nr 157, poz. 1241), przeznaczają co najmniej 33% miesięcznego czasu nadawania w programie utworów słowno-muzycznych na utwory, które są wykonywane w języku polskim, z tego:
  1)   co najmniej 40% w godzinach 5-24, w 2012 r.;
  2)   co najmniej 50% w godzinach 5-24, w 2013 r.

Kapela Something Like Elvis to był dla mnie powiew świeżości. pamiętam, jak wyszedł album Personal Vertigo byłem nim zachwycony. Szczególnie pamiętam kawałki Leticia, Holy Wars i Dad, ale to przeróbka NoMeansNo, więc stąd go tak lubiłem. Następną ich płytę Shape miałem na kasecie, nieźle ją wymęczyłem. I potem przyszedł ich ostatni album Cigarette Smoke Phantom z fantastyczną piosenką tytułową.

Ich połączenie ciężkiej muzyki z akordeonem było niezwykłe. Ostatnio czytałem wywiad w starym Brumie (Brum, szeroko ich promował) z kimś zespołu, to się okazało, że ten akordeon u nich, to tak z inspiracji zespołem Alians. Wyszło świetnie, ale rozumiem, że formuła z czasem się wyczerpała. Zespół się rozpadł, na gruzach powstały dwa: Potty Umbrella i Contemporary Noise Quintet, ale mi zawsze żal było Elvisów. No i chłopaki śpiewali po angielsku, więc wg nowej ustawy ich piosenki są w tej połówce „zagranicznej”. Taka to mądra nowelizacja. Dobrze, że ja radia nie słucham.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Coś Jak Elvis

  1. Nasi ustawodawcy to w ogóle mądrzy ludzie są.

    Elvisów lubiłem, szczególnie płytę (a raczej kasetę, bo takową posiadałem) „Shape”. Podobno teraz wyszły reedycje. Spoko.

    Z polskich Elvisów to jest jeszcze Elvis Deluxe. A w sumie to nie są Polakami bo śpiewają po angielsku. Pewnie zdrajcy narodu i odwetowcy zza Odry. Fuj. Wyrzucę ich płyty. I Acid Drinkers też wyrzucę, bo w rodzimej, pięknej mowie ojczystej śpiewać nie raczą.

    A przede wszystkim zacznę słuchać radia. Pełnego dobrej muzyki. Polskiej.

  2. Tak, nie ma jak radio. Kiedyś słuchałem Trójki, ale teraz już tylko Chacińskiego zdzierżę, a on chyba w czwartek czy jakoś, o takiej porze (19.00), że nijak nie dam rady. Reszta to mnie nudzi.

    A Acidzi to chyba Polacy, oni mieli kiedyś taki kawałek „Konsument”. Fakt, że to chyba Kazik tam śpiewał i to przeróbka była, ale zawsze po polsku. To można byłoby to puszczać non stop.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s