W oderwaniu

1. Bunt – pojęcie z zakresu nauk społecznych. W koncepcji Roberta Mertona oznacza sposób przystosowania jednostki poprzez odrzucenie celów społecznych grupy oraz społecznie uznawanych środków realizacji celów społecznych oraz zastąpienie ich własnymi celami i środkami ich osiągania. Zachowania tego typu pojawiać mogą się pod wpływem długotrwałej anomii, jak również w przypadku odrzucania kultury dominującej i zastępowania jej kontrkulturą.

wikipedia

 

2. Rozpłynęliśmy się w tej nowej rzeczywistości na dobre. Nie ma już wroga, któremu należy się przeciwstawić, więc nie ma już nas. Ale czy na pewno wroga już nie ma? Czy odpowiada nam taka wolność? Jeżeli nie, to dlaczego milczymy? W to, że czujemy się w nowej rzeczywistości dobrze, nie jestem w stanie uwierzyć. Niektórzy mogą twierdzić, że przyczyną owej „bezideowości” ludzi młodych jest duch postmodernizmu wypełniający nasze umysły przekonaniem, że „wszystko już było” i w związku z tym należy odrzucić jakiekolwiek intelektualne wyzwania, które tylko sprowadzą nas na manowce. O ile bardziej jednak wolę takie „manowce” od tego, co proponują mi współcześni „inteligenci” próbujący sprowadzić świat do prostej, czytelnej etykiety, do prostackiego reklamowego hasła mającego zaspokoić moje wszelkie poznawcze ambicje! Nie dajmy sobie wmówić, że postmodernizm to hasło „wszystko już było” i nic więcej (jako magister filozofii gwarantuję, że tak nie jest), że wolność to wolny rynek i nic poza tym.

Kuba Wandachowicz „Generacja Nic”

 

Czy w ogóle jesteśmy w stanie rozmawiać o zespole Cool Kids of Death, ale absolutnie nie biorąc pod uwagę treści w punktach 1 i 2? Czy to jest możliwe? Czy można o tym zespole powiedzieć cokolwiek w oderwaniu od tych dwóch punktów? Czy można pogadać tylko o ich muzyce? No i oczywiście nie wspominając także o tej piosence.

 


Reklamy

2 uwagi do wpisu “W oderwaniu

  1. Cool Kids Of Death to polski great rock’n’roll swndle. Ściema i pozbawione wartości ględzenie. Wandachowicz udaje kogoś kim nie jest, ale go słuchano, bo wydrukował był w „Wyborczej” swój bezsensowny esej „Generacja nic”. Opowieść o ludziach, którzy są sfrustrowani, bo im się nie chce pracować i przez to mają doła. Bo są leniwi – nie pracują. A, że bez kasiory ciężko coś do garka włożyć to mają dziwaczne przemyślenia. Bullshit. Wandachowicz i s-ka wmówili ludziom, że te bzdety to jakiś „ideowy program”. I jednocześnie sprzedali kilkadziesiąt tysięcy płyt z tym swoim pierdzącym indie. I mieli tłumy na koncertach. Parafrazując piosenkę Prince’a – „Money does matter tonight”.

    Fuck Cool Kids Of Shit!

  2. Hehe 🙂 No po części o to mi chodziło. Bo sobie ich posłuchałem znowu, pomyślałem, że może kiedyś mi się nie podobało, ale dziś posłucham i będzie dobre. Figa! Ta muzyka się nie broni. W ogóle nie zapada w pamięć. Ja mam wrażenie, że to są cały czas wariacje na temat kawałka „Mamy butelki…”.

    Mnie dyskusja na temat tego eseju trochę ominęła, bo nigdy nie kupowałem prasy na tyle regularnie, żeby to zauważyć, a potem to już była musztarda po obiedzie. Teraz dopiero ten esej przeczytałem. Właściwie każde pokolenie, tuż po studiach może się pod tym podpisać. A potem już przechodzi z wiekiem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s