Korupcja tylko u niewierzących

Każdy kto ogląda mecze piłkarskie wie, że piłkarze w większości są raczej religijni. Jak wbiegaja na murawę, to często zagarniają trawę jedną reką i żegnają się. Najczęściej jednak obserwuję, jak po strzeleniu gola dziękują niebiosom. To się któryś przeżegna patrząc w górę, to padnie na kolana i się przeżegna patrząc w górę itd. I teraz tak: skoro chłopaki dziękują Bogu po strzeleniu gola, to znaczy, że wierzą, że im Bóg w tym dopomógł. A skoro tak, to muszą wierzyć, że ich Bóg jakoś tam wtrąca się do piłkarskich rozgrywek. Jeśli Bóg ów jest sprawiedliwy, to może się i wtrąca, ale musi poprzeć (czyt. pomóc) drużynie sprawiedliwszej moralnie, chyba że jest niesprawiedliwy, wtedy może i robiłby sobie jaja, ale piłkarze wierzą w takiego sprawiedliwego.  Znaczy, że Bóg pomaga drużynie czytszej moralnie, takiej co nie oszukuje, albo takim lepszym wierzącym. Skąd w takim razie korpucja w futbolu?

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Korupcja tylko u niewierzących

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s