Projekt Recenzja: R.U.T.A. – Gore

Folk, folk, folk! Punk, punk, punk! I właściwie można by już zakończyć recenzję. R.U.T.A. – Gore. Pieśni buntu i niedoli XV – XXw. to zbiór piosenek o folkowej formie, ale punkowej treści. Maciej Szajkowski, pomysłodawca projektu zebrał teksty z kilku dekad, teksty chłopskie, ich niedoli, żalów, pretensji. Wszystkie oscylują wokół ogromnego wkurwienia na swój los, na pana, króla, hetmana, plebana. Płyta ma niesłychany ładunek emocjonalny.

Postanowiłem się o tej płycie nie rozpisywać, dlatego, że ona trwa około 30min, kawałki są krótkie, więc i recka powinna być treściwa. Na początku jak zwykle planowałem och ach długi tekst o folku, ale na jasny gwint, po co? Muzycznie jest to wędrówka w rejony folkowe, ale jak już wspominałem o bardzo punkowym sznycie. Utwory są krótkie, szybkie, tyle, że zaaranżowane na folkowe instrumenty. Głównym wokalistą jest Gumy znany z Moskwy, oprócz tego udziela się także Robal z Dezertera, Spięty z Lao Che czy Nika z Postregiment. Ta płyta to jest prosty, ale treściwy cios chłopską niedolą dokładnie między oczy. Jak słucham, mam ochotę brać za widły i bronić ludzkiej sprawiedliwości. Cały koncept, a właściwie może sens tej płyty, jej podstawę ideologiczna dobrze oddaje Lament Chłopski ze Spiętym na wokalu, zaraz potem mocne uderzenie Będą Panowie Sami Łąki Kosić z Niką. Jak ostatnio rozmawiałem z kumplem, to powiedział mi, że Spięty śpiewa tak obrazowo, że od razu wszystko to o czym śpiewa masz przed oczami. No i tak jest z tym utworem. Bardzo melancholijny, smutny, no ciężko mieli chłopi.  A propo Niki, to Szajkowski w jednym z wywiadów mówił, że po nagraniach piosenek z jej udziałem myśli o odrębnym projekcie, w którym miały by się udzielać same dziewczyny przy mikrofonach. Chcę to! Lubię to!

O zawartości muzycznej wypadałoby napisać kilka słów, a więc: utwory są dość proste, tu i tam słychać echa Kapeli Ze Wsi Warszawa (Związali Mnie w Powróz), macierzystego zespołu Macieja Szajkowskiego. Poza tym jest prosto, krótko, treściwie. Wokaliści, czy to Guma czy Nika, Robal czy Spięty nie silą się na jakiś archaiczny akcent, i dobrze, bo dzięki temu jest znacznie czytelniej.

Fantastyczny album. Płyta, której słucham często, za ten album Szajkowski dostał Paszport Polityki, ale nie wiem ile mu to dało, bo jeszcze pod koniec roku, Ruta nie była dostępna w żadnym Empiku na terenie naszego kraju. Może ten paszporcik coś zmienił, choć wątpię. Żałuję tylko, że nie miałem jakoś okazji zobaczyć Ruty na żywca, bo muzyka folkowa ma to do siebie, że swoje walory ukrywa w studio, a w pełni prezentuje się na scenie. Taki ogień jaki wytwarza Ruta pewnie zmiótłby mnie na miazgę, skoro już sam album wymiata. Dobra, dość, bo miało być krótko.

Ocena: 4,5/5

Recencja Bojadżijewa

Recenzja Wmichaela

Reklamy

11 uwag do wpisu “Projekt Recenzja: R.U.T.A. – Gore

  1. One chyba z wężowej skórki były. Kurcze, kiedyś te klipy to były. Natalia Kukulska do Ameryki jeździła kręcić, tu kozaczki wypasione, a teraz już nie, bo internauci kradną pieniądze na teledyski.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s