Odpust 2012

Ciekawe reakcje wywołał wybór polskiej piosenki na Euro 2012. Słyszałem pół tego utworu, więcej nie dam rady. Ale nie w tym rzecz. Z tego co wiem, wybór odbywał się za pomocą smsów, a rywalizacja była pełna faworytów. Słyszałem, że na pokonanym polu pozostał nawet zespół Feel. Zgroza. Aż boję się zaglądać kto tam jeszcze brał udział.
 
A ja jak zwykle nie mogę zrozumieć o co tu chodzi. Niby to oficjalna piosenka, ale właściwie że co? Że będą baby śpiewać przed meczami? Że hymn będą śpiewać czy te swoje koko? Być może gdybym obejrzał galę, to bym zrozumiał, a tak błądzę. I jak zwykle mam ubaw, bo wydaje mi się, że te smsowe głosy to trochę po złości na te babki zostały wysłane. W moim mniemaniu to Feel czy to koko jest na tym samym poziomie estetycznym, więc żadnej różnicy mi nie robi. Kiedyś lubowałem się w oglądaniu tego śpiewania, konkursów eurowizji i takich tam dupereli, teraz zwyczajnie nie mam czasu.
 
I nie moge zrozumieć o co halo z prostego powodu. Przecież wyścigi tych wszystkich pragnących chwilowego blasku celebrytów lub pretendentów na celebrytów kończą się i tak marudzeniem tych, których to obchodzi. W przypadku Eurowizji jest rok w rok to samo. Najpierw artykuliki, że słaba Eurowizja, że to shit i w ogóle. Potem, że ta nasza kandydatura to słabą muzykę prezentuje, a przecież Abba itd. Potem, że znowu słabo, ale Eurowizja to kicz itp. To po cholerę to przerabiać? Wysłać Bayer Full i szlus.
 
Naprawdę nieprawdopodobne są te igrzyska o nazwie Euro 2012. Tutaj koko, tutaj, że koko nie spoko, tutaj baloniki, kapelusiki, trąbki, piórka i biało czerwone szczypy, a z drugiej strony pewnie patriotyczne manifestacje, też w kolorystyce biało czerwonej z matką boską na transparencie, bo przecież bojkot. Zajebiście. Normalnie folwark pełną gębą. Kapiszony, korki, szczypy i msza święta. A później wóda, kiełbacha i w ryj. A na koniec Tomaszewski powie, że to wszystko i tak chuj.
Reklamy

7 uwag do wpisu “Odpust 2012

  1. W ryj to podstawa. Fundament dobrej zabawy. I bez wodki nie rozrabiosz. Czekam też na regularne bitwy w strefie kibica przed Pałacem Kultury i Nauki im. Józefa Stalina. Przydałaby się jeszcze grupa związkowców palących opony, grupa feministek pokazująca cipkę i tym podobne atrakcje. Będzie wiele radości, a telewizornia pokaże to alive. Super.

    A gdzieś tam w tle będą mecze… Ze wspaniałym najlepszym komentarzem Szaranowicza lub innego Szpakowskiego. Lubię to!

    BTW korkowców to jest to super sprawa. Gdy byłem pacholęciem dziadek kupił mi korkowca na odpuście w Radecznicy. Strzałami skutecznie doprowadziłem babcię do palpitacji serca. Dziadek tylko się śmiał. Było wiele radości.

  2. Korki były niebezpieczne, kapiszony friendly advice. Szopka musi być, gawiedź się cieszy, malkontenci mają na co narzekać, Tuski odpocznie, kaczor wezwie do obrony polskości, Tomaszewski popluje, kiełbaska na grillu pójdzie, piwo wypite, mordy pobite. chyba o to chodzi w życiu.

  3. Należę do grona szczęśliwców, którzy tego słynnego już koko nie słyszeli w ogóle. Ciekaw jestem jak długo jeszcze będzie mi się udawała ta sztuka:)
    W pojedynku korki vs kapiszony, kibicuję tym drugim!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s