Buzz w formie

Melvins wydali nowy album. Freak Puke  to odskocznia od kilku ostatnich albumów i także zaskoczenie. Przynajmniej dla mnie. Buzz i Dale Crover na razie zrezygnowali z usług Big Bussiness, ale za to dołączył do nich Trevor Dunn. Na kontrabasie. Sam album to dobrzy starzy Melvinsi, to wciąż riffy Buzza i jego mocarne zaśpiewy, ale brzmienie jest znacznie lżejsze (nawet na poterzby tego albumy Melvins nazywają siebie Melvins Lite), a w to wszystko miesza się kontrabas.

Mi ta płyta kojarzy się z kultowym dla mnie Pigs of The Roman Empire, bo tam wyżywał się Lustmord, tu wyżywa się Dunn. Zajebisty album. Strasznie żałuję, że nie udało mi się być na koncercie Melvinsów we Wrocławiu w październiku ubiegłego roku. Może jeszcze jakoś zahaczą w pobliże, to mi się poszczęści. Choć wtedy mieli w składzie dwóch perkusistów, więc czad na koncertach ogromny. Ale teraz cholera wie czy nie będzie jazzu.

Reklamy

6 uwag do wpisu “Buzz w formie

  1. Buzz mnie zaskoczył. Pozytywnie. Spodziewałem się kontynuacji/powielania patentów z ostatniej płyty, a tu taki skok w bok, że się tak wyrażę. Poprzednia płyta była świetna, „Freak Puke” również. Wciąga ta płyta. Aż się chce odpalić raz jeszcze.

  2. miałem ochotę na coś, co nawiązywałoby do zajebistej ostatniej epki z byczkami i pszczółkami. dlatego wolę ją przykatować niż nowy album.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s