Nie bój się Swans

Jest nowy album Swansów, The Seer. Płyta trwa dwie godzinki, jest przepiękna, więc spokojnie można słuchać. Ze Swans jest zawsze tak, że ten zespół straszy. Straszył zawsze, bo Gira odkąd pamiętam w dupie miał wszelkie konwenanse, reguły i takie tam i jak chciało mu się dojebać zgrzytów przez 20 minut, albo dwupłytowy album, to szedł na całość. Na koncercie w Warszawie też niespecjalnie się przejmował co i jak kto odbiera, tylko zrobił jak chciał. Ja to bardzo lubię, mi to odpowiada.

Album The Seer nagrał ponoć z zysków ze sprzedaży poprzednika, My Father Will Guide Me a Rope to The Sky, czyli coś jak Lydon ze swoim PiL, czyli za własną kasę. Efekt jest miażdżący. I co z tego, że 3 spośród jedenastu kawałków trwają ponad godzinę, skoro są super?

Reklamy

8 uwag do wpisu “Nie bój się Swans

      • Z tego co kojarzę, to cel wydania ‚I Am Not Insane’ był taki sam jak ‚We Rose From Your Bed With the Sun in Our Head’, czyli sfinansowanie nagrania pełnoprawnego LP, z tym że zamiast kawałków koncertowych, znalazły się na niej mi. akustyczne wersje demo, kawałków, które miały trafić na owy album.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s