Projekt Recenzja: Young Gods – Only Heaven

Pierwszy raz Young Gods usłyszałem w ogólniaku. Kumpel puścił mi klip Kissing in The Sun i to co wtedy przeżyłem mogę porównać tylko do pierwszego jointa. Kasetę skombinowałem dość szybko, wtedy kanały dystrybucji działały całkiem nieźle jak na brak dostępu do sieci. Właściwie to mógłbym zakończyć recenzji na tym porównaniu dwa zdania wyżej, bo to co usłyszałem na Only Heaven tylko dołożyło czegoś tam do ognia (zapomniałem powiedzenia).

Dopiero potem dotarłem do pozostałych płyt Szwajcarów. O ile wcześniej to była niezła jazda, o tyle później zaczęli trzymać się już formy piosenki, o ile nie brać pod uwagę płyt ambientowych, jak Music for The Artificial Clouds. Na Only Heaven mamy więc gitary z klawisza oraz klimaty stricte elektroniczne. Ta płyta wyznacza punkt przejściowy w dyskografii zespołu. W połowie drogi między elektronicznym zadumaniem i delikatnością, a gitarowym jazgotem, choć przemienionym w niezwykłą piosenkowość. Ambientowe ciągoty zaspokoili potem na także rewelacyjnej, ale piosenkowej Second Nature z 2000r.

Nie wiem co mam pisać w tej recenzji. Poszczególnych utworów opisywał nie będę, zrobili to po części moi współrecenzenci. Ogólnie sprawa wygląda tak: album absolutnie powala, a jak kogoś nie powala, to ja nie wiem. Wciąga od pierwszej do ostatniej minuty, uwodzi i takie tam móglbym mnożyć czasowniki. Nie bardzo mam dzisiaj łeb do pisania recenzji, tym razem takiej oczywistości jak Young Gods. Bo jak ktoś kto zagląda na mój blog nie zna tej kapeli, to w ogóle dziwota. Powinniśmy się po prostu spotkać przy browarze, włączyć Only Heaven i byłoby pięknie.

Jeszcze wspomnę o koncertach. Byłem dwa razy na Young Gods i oni rozwalają. Bałem się trochę o to, jak może wyglądać formuła takiej kapeli (klawisz, perka i wokal to jednak mało) na żywo. A oni miażdżą. Wokal Treichlera jest nieprawdopodobnie mocny i czysty, jeszcze te jego szamańskie ruchy. Perkusja wycina, klawisz swoje. Miód na uszy. Co tu jeszcze dodać? Aha, Only Heaven to jedna z moich ulubionych płyt ever.

Ocena: 5/5

Recenzja Bojadżijewa
Recenzja Wmichaela

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Projekt Recenzja: Young Gods – Only Heaven

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s