Sam And The Plants, folktronica i inne gówno

Ostatnio klepię non stop jeden album, który wynalazłem całkiem przypadkiem. Na twitterze coś o tym wspominał Andy Votel (go to wikipedia), konkretnie nie o płycie, ale o kapeli. Ja znalazłem „The Eft” i ożeszkurwajapierdole. Kojarzy mi się to z Dreamies Billa Holta, o którym juz na blogu było. Płyta leniwa, spokojna, snuje się, ładnie gra i śpiewa. Dużo przeszkadzajek, elektroniki plus akustyczna gitarka, delikatne melodie. Coś co lubię bardzo, a za co paręnaście lat temu bym się zbluzgał.

Przy okazji odkryłem tag muzyczny ‚folktronica’, o którym nie miałem pojęcia, a który zrzesza takie rzeczy jak choćby The Books, Matmos. No coś w tym jest. Niby szufladki złe, ale jakoś trzeba do słuchacza dotrzeć żeby muzykę sprzedać. Słuchamy teraz Sam And The Plants bo warto. Niezwykle miłe i przyjemne. Ach, jakie kojące. Szalenie.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Sam And The Plants, folktronica i inne gówno

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s